Tim Teller
Opowiadam, dlaczego podróż to dopiero początek. Na blogu odnajdziesz porady na temat podróżowania, blogowania podróżniczego i profesjonalizacji podróży.
Zapisz się do newslettera

Tim Teller 2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Pewnego dnia, nie wiedzieć czemu, stawiasz sobie za cel zobaczyć inny świat. Innych ludzi, inne języki,  inną kulturę i historię. Wyruszyć w podróż, gdzieś daleko. Poczuć się panem własnego życia i choć na chwilę stać się wolnym człowiekiem. Jest tylko jeden problem…

Pieniądze

Nie masz ich, więc zaczynasz liczyć każdy grosz. Kiedy inni zapychają swoje życie kolejnymi kupionymi rzeczami, Ty masz w głowie tylko swój cel. Niezależnie jaki, niezależnie jak dla wszystkich błahy, niezrozumiały i głupi. Jest Twój i nikomu nic do tego. Zbierasz na niego miesiącami. Pracujesz byle gdzie, ważne, że każdego dnia jesteś bliżej swojego celu. Cel uświęca środki. Gdy po wielu miesiącach marzenie udaje się zrealizować, po powrocie dowiadujesz się, że jesteś…

Bogaty

Moja znajoma pracuje w zagranicznej firmie, dobrze zarabia i już od kilku lat mówi, że chciałaby odwiedzić Stany Zjednoczone. A Ty sobie tak po prostu pojechałeś. Kto bogatemu zabroni. Możesz powiedzieć, ile wydałeś?

Dla niej to opcja jedna z wielu, dla mnie to priorytet. Cel, który jest ważniejszy niż wszystko inne, głupie uśmieszki, bo po raz kolejny odmawiasz wyjścia do baru. Po raz kolejny te same pytania, bo Twoi znajomi już dawno jeżdżą lepszymi autami, podczas gdy Twoje od dawna nadaje się tylko na złom. Kiedy Ty kupujesz nowy telefon, ja odkładam na Alaskę. Kiedy Ty po raz kolejny świetnie bawisz się w klubie, dziwiąc się, że ja siedzę w domu, w głowie mam to, o co walczę.

Jak to jest, że stawiając obok siebie osobę, która nasze marzenia może spełnić następnego dnia, widzimy tylko przegranego. Osobę, wiecznie wzdychającą, gdy inni opowiadają o tym jak zrobili coś dla niego niezwykłego. Człowieka, który skupia się na niewłaściwych nutach na pięciolinii. Dziwi się nam, że jesteśmy w stanie dokonywać niesamowitych rzeczy, podczas gdy sam mógłby robić to samo, tylko patrzy w innym kierunku.

Nie przemawia do mnie, gdy ktoś mówi, że nie ma czasu, choć dobrze wiem, że mógłby go znaleźć. Nie rozumiem tych, którzy wiecznie narzekają, że nie mają pieniędzy, bo życie jest przecież takie drogie. Słyszę, że też chciałaby tak podróżować, robić niesamowite rzeczy, ale nie może. Może, tylko ma inne…

Priorytety

Dziecko, mąż, kredyt na dom, praca, szkoła, koledzy. To nie wymówki, to priorytety którym poświęciłeś swoje życie.

Jak często mówimy sobie, że coś chcemy zrobić, odkładając to w nieskończoność, bo nigdy, nawet przez jeden głupi dzień nie stało się to naszym priorytetem? Zakrzątamy sobie przez wiele lat czymś głowę, rozmyślamy nad tym, opowiadamy najbliższym jak bardzo nam na tym zależy i jak pięknie byłoby, gdyby pewnego dnia udało się to zrealizować. Robimy tak, choć nasze życie to całkowicie inne priorytety, wśród których nie ma już miejsca na nic innego.

Zamiast wyrzucać rzeczy z szafy, non stop dokładamy nowe. To nie szafa jest za mała, to Ty masz za dużo rzeczy, których nie umiesz selekcjonować. Ustawić na właściwy tor, pozbyć się tego co niepotrzebne, znaleźć czas i energię na to, co zawsze znajdowało się z tyłu głowy.

Oceniamy efekt, nie proces. Patrzymy nie na to, co powinniśmy, bo tak naprawdę nie interesuje nas prawda. Chcemy pięknej historii, wspaniałych widoków i niesamowitych ludzi. Dla nas to tylko podróż kolegi, dla kogoś to rok wyrzeczeń, trudnych decyzji i być może strat. Dziś to uśmiechy radości, kiedyś kolejny dzień niepewności.

Gdybym powiedział Ci o wyrzeczeniach, trudnych momentach i chwilach zwątpienia nie uwierzyłbyś mi. Zastanowiłbyś się, czy rzeczywiście było warto, czy to tylko marzenie czy już szaleństwo? Gdy opowiem o pięknej podróży, będziesz mi zazdrościł i chciał tego samego. Dziś wiem, że gdy ktoś mówi mi, że jestem bogaty, to dla niego są to pieniądze, a dla mnie doświadczenie w drodze do realizacji swojego celu.