Tim Teller
Opowiadam, dlaczego podróż to dopiero początek. Na blogu odnajdziesz porady na temat podróżowania, blogowania podróżniczego i profesjonalizacji podróży.
Zapisz się do newslettera

Tim Teller 2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Nie ma takich słów, którymi mógłbym opisać to, co czuję.

Przynajmniej raz w życiu wypowiedziałeś te słowa, jeśli nie dokładnie te same, to podobne. Być może nie powiedziałeś na głos, mówiąc sobie tylko w duchu, jednak na pewno kiedyś to poczułeś. Poczułeś, że brakuje Ci słów na otaczający Cię świat. Uczucie, które się w Tobie obudziło, zjawisko, które przed chwilą miało miejsce i zachowanie kogoś obok Ciebie. I być może wydawać się to dziwne, ale miałeś racje, pewnych rzeczy nie da się nazwać. Dlaczego? Bo opisują je słowa, które w naszym języku…

nie istnieją

Jak jednym słowem nazwać uczucie tęsknoty za miejscem, w którym się nigdy nie było? Jak w jednym słowie zawrzeć piękno rozproszonych promieni słońca przedzierających się przez drzewa i nocny księżyc, który swoim światłem tworzy jasną drogę na morzu? Wreszcie jak opiszesz swój uśmiech na twarzy, gdy w głębi ducha przypominasz sobie coś miłego?

Nie da się. Nie istnieją odpowiednie słowa, dzięki którym opiszemy to, co czasem nas spotyka, tylko dlatego… że nikt ich jeszcze nie wymyślił.

Niemiec uczucie tęsknoty nazwie Fernweh, Japończyk promienie słońca przedzierające się przez drzewa Komorebi, Szwed światło księżyca Mångata, a Francuz swój uśmiech Rire dans sa barbe.

Słowo, które znaczy tak wiele

Żyjemy w czasach pełnych nienazwanych uczuć, w których nasz osobisty słownik stale zapełnia się nową treścią. Nowe rzeczy, miejsca, zachowania i uczucia, które kiedyś nieznane, dziś stają się normą. Jeśli nie wierzysz, zapytaj swoją babcię jakie to uczucie dostać tysiąc lajków pod postem albo o czym pomyślała, gdy dziadek w czasach młodzieńczych zerwał z nią związek smsem.

Posługujemy się językiem, który choć piękny, cały czas jest niedoskonały i choć tak rozległy, wciąż stawia nam ograniczenia. Opisujemy dziś swoje życie wieloma zdaniami, podczas gdy za wiele lat być może zawrzemy je w jednym zdaniu, pełnym słów oznaczających tak wiele. Zdaniu, w którym każde słowo to oddzielna historia emocji, zjawisk, przeżyć, ludzi i miejsc. Świat przyszłości to słowa, których jeszcze nie wypowiadamy i uczucia, których przez nie jeszcze nie znamy.