Tim Teller
Opowiadam, dlaczego podróż to dopiero początek. Na blogu odnajdziesz porady na temat podróżowania, blogowania podróżniczego i profesjonalizacji podróży.
Zapisz się do newslettera

Tim Teller 2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Blogi podróżnicze mają to do siebie, że opowiadają o tym, czego, im jesteśmy starsi, tym bardziej nam brakuje… wolności. Wolności w poznawaniu miejsc i ludzi, nieskrępowanym czasie. Dają nam powiew świeżego powietrza we włosach, na chwilę pozwalają nam przenieść się gdzieś daleko. Pokazują inny świat, często niedostępny dla większości ludzi, dzięki czemu, choć tam nigdy nie byliśmy, wydaje nam się jakbyśmy to znali. Zazwyczaj popełniamy tylko siedem błędów.

Zawsze masz gorzej

On podróżuje, bo nie ma dzieci, bo jest młody i może się wyszumieć, bo ma pieniądze, bo urodził się w mieście i ma świetnych rodziców. A ja? Całkowita odwrotność i nic tego nie może zmienić.

Oczywiście, że możesz, bo to kwestia Twoich priorytetów. Jedni wybierają luksusowe jedzenie, inni duże ilości nowych ubrań, a jeszcze inni nowe części do samochodu. Ty możesz na ten rok wybrać spełnianie swoich marzeń i wszystko co możliwe im podporządkować. Czym jest jeden rok w stali całego Twojego życia? Powiedz mi, dlaczego Twoja sytuacja jest beznadziejna, a ja podam Ci przykład osoby, które w Twojej sytuacji dała sobie radę.

Myślisz, że on się nie boi

On się nie boi, a ja na samą myśl mam ciarki na plecach. Patrząc na tych, którzy robią wielkie rzeczy, na ich wyczyny i podróże, naszym pierwszym towarzyszem zawsze jest strach. Skoczylibyśmy na bungee, gdyby nie strach, pojechalibyśmy autostopem, gdyby nie strach, zrobilibyśmy tyle pięknych rzeczy, gdyby nie strach.

Boi się każdy. Im trudniejsze stawiasz przed sobą zadanie, tym większy będzie strach. Im dłużej coś odkładasz, tym więcej o tym myślisz i choć widzisz więcej możliwości, możesz tez dostrzec więcej przeciwności. Czasem warto iść na żywioł. Nie kompletnie nieprzygotowany, świadom szans i zagrożeń, ale mający w głowie, że za kilkanaście lat możesz powiedzieć sobie dość, bo nie podjąłeś w odpowiednim momencie właściwej decyzji.

Jeśli nie ufasz sobie, to zaufaj komuś, kto w Ciebie uwierzy mocniej niż Ty sam.

Wierzysz, że jemu się udało

Jacek Walkiewicz powiedział kiedyś „Ludziom w życiu nic się nie udaje, wszystko wynika z czegoś, nigdy nie jest dziełem przypadku. Słowo udało się sugeruje przypadkowość. (…) jeśli mówimy udało się, to tak naprawdę nie przypisujemy sobie sprawstwa”. Zresztą posłuchaj sam, ja ten wykład znam na pamięć.

Od kiedy to usłyszałem, za każdym razem gdy coś zrobię i zadowolony mówię sobie udało się, bądź co gorsza wreszcie się udało, przypominam sobie, jakim jestem leszczem.

Zdobycie szczytu, przejechanie kilku tysięcy kilometrów na rowerze, dojechanie autem na koniec świata to nie dzieła przypadku, to się nie udaje, to się dzieje często przez krew, pot i łzy. Nie można zdobyć Mount Everestu przez przypadek. Przejechanie autostopem na Antarktydę z Polski to nie złapanie kolejnych dwustu aut i jachtu przez ocean przez przypadek.

Każdy poświęcił na to swój czas i energię, którą Ty też możesz poświęcić. Kwestia tego czy chcesz, czy masz odwagę przenieść ją z czegoś co robiłeś do tej pory. Nie liczyć, że Ci się coś uda, po prostu musisz to zrobić.

Nie zapytasz o to, co jest dla Ciebie ważne

Skoro nadal tylko przyglądasz się podróżom, zamiast samemu wyruszyć, dlaczego o tym nie porozmawiasz? Zamiast pytań o zabytki, nudne miejsca, ceny w sklepie spożywczym, porozmawiaj o tym co dla Ciebie ważne.

Zapytaj o to jak zaczynał, jak przełamał strach, skąd miał pieniądze. Dlaczego nie pozwalasz się zmotywować? Dlaczego ciągle patrzysz na te obrazki, cudowne relacje z dalekiego świata, ze spełniania swoich pragnień i nie napiszesz, chcę tak jak Ty, powiedz mi co mam zrobić i kopnij mnie w cztery litery, bo sam nie umiem tego zrobić. 

Patrzysz na budynki, nie motywację

Dobry blog powinien przekazywać emocje i opinie, nie tylko obrazki. Blog podróżniczy wcale przy tym nie odstaje.

Pomyślałeś kiedyś dlaczego Twój ulubiony autor pojechał do Rosji? Dlaczego wybrał akurat Tajlandię? Skąd przyszedł mu do głowy pomysł na Alaskę? Być może chciał je po prostu zobaczyć, pozwiedzać w dwa tygodnie i wrócić z ładnymi zdjęciami. Być może było spełnienie dla niego marzenia, na które czekał wiele lat. Zadawał sobie to samo pytanie wiele lat co Ty teraz, aż w końcu postanowił to zrobić bez względu na konsekwencje.

Nie masz dystansu do porażek

Jeśli jemu coś się stało, to znaczy, że Tobie na pewno też się stanie, w końcu on ma więcej doświadczenia, tyle już w świecie zobaczył, a Ty jeszcze nic na ten temat nie wiesz. Bzdura nad bzdurami.

Nie ma dwóch takich samych osób, dwóch takich samych sytuacji. Problem w tym, że częściej zdarzają się osoby, które widząc porażkę innych poddają się szybciej, niż Ci, którzy doznali porażki. Oni wyciągną wnioski i wrócą silniejsi.

Tym z boku utkwi w głowie porażka, potwierdzająca że nie warto.  Czy przypadkiem nie mówiłem, że zawsze masz gorzej i gdzieś obok jest strach?

Nie bierzesz przykładu

Dlatego na końcu pomostu jest tylko duch, nie Ty.