Tim Teller
Opowiadam, dlaczego podróż to dopiero początek. Na blogu odnajdziesz porady na temat podróżowania, blogowania podróżniczego i profesjonalizacji podróży.
Zapisz się do newslettera

Tim Teller 2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Muzyka jest integralną częścią mojego działania. Nie jestem jednym z tych, którzy wpisują w zainteresowaniach CV Muzyka, bo włączają w pracy radio, albo łoją przez cały dzień muzykę, od której mózg skręca się w kłębek. Gdybym nie pisał o podróżach, na pewno byłaby to muzyka. Sam się sobie dziwię, że jest jej tutaj tak mało i do tej pory napisałem o niej tylko jeden wpis, rocznie przesłuchując dziesiątki, jak nie setki płyt.

Do pisania wpisów, najczęściej potrzebuję ciszy. Może właśnie dlatego najczęściej pracuję nad nimi nocą, bo gdy wszyscy wokół śpią, budzi się kreatywność. Czasem jednak siedząc do późnych godzin nocnych, włączam sobie coś w tle. Wtedy też, w połączeniu ze słuchawkami, chwilą spokoju, poniższe zestawienie najlepiej wybrzmiewa. Kilka razy, inspirując się piosenką, powstały nowe wpisy. Nie posiadam konta na spotify ani youtube, więc nie stworzę żadnej playlisty, ale myślę, że jeśli coś przypadnie Ci do gustu, poradzisz sobie z tym sam. Wybrałem kilka piosenek z przeciągu ostatniego miesiąca, które szczególnie utkwiły mi w pamięci.

Małą ciekawostką jest, że to, czego słucham do pisania, nie zawsze jest tym, czego słucham na co dzień. Coraz częściej łapię się na tym, że  innej muzyki słucham w dzień, a innej i w nocy, nawet nie pisząc. Zastanawiam się nad tym, aby czasem dorzucić do wpisu jakiś utwór, który najlepiej oddaje jego klimat.

Jeśli utwory przypadły Ci do gustu, zainteresuj się Mahogany session,  świetna inicjatywa akustycznego wykonywania piosenek, skąd poznałem większość z powyższych. Puknij tutaj. Śmiało dorzucaj swoje propozycje w komentarzu.


No hits, no hype, just the best.

Joe Bonamassa