Tim Teller
Opowiadam, dlaczego podróż to dopiero początek. Na blogu odnajdziesz porady na temat podróżowania, blogowania podróżniczego i profesjonalizacji podróży.
Zapisz się do newslettera

Tim Teller 2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Na początku musisz wiedzieć, że Stany Zjednoczone są tanie, jednak nie dla Polaka. Niestety dzieląc złotówkę na cztery, nasz budżet szybko się kurczy, a zanim jeszcze na dobre wyruszymy, musimy ponieść niemały wydatek. Wszystko co zaraz przeczytasz opisane zostało z perspektywy osoby z plecakiem, a nie np. wypożyczającej samochód, gdyż wtedy dochodzi sporo formalności (prawo jazdy, ubezpieczenie, kwestie wynajęcia itp.), a o których nie mam pojęcia, gdyż nie podróżowałem w ten sposób. Na początek oczywiście…

Wiza

Koszt, który na chwilę obecną musisz wliczyć w przedwyjazdowy budżet i którego nie ma możliwości obniżenia. O promesie wizowej, kosztującej 160 dolarów, pisałem w tym wpisie, wiec nie będę się tutaj rozwodził.

Loty

Druga i najdroższa konieczność, zanim tak naprawdę rozpoczniemy podróż. Najtańsze bilety odnajdziesz w lotach do Nowego Jorku, Chicago i Bostonu (kolejność nieprzypadkowa). Natomiast z Europy warto szukać poza oczywiście Warszawą jeśli interesuje nas wylot bezpośrednio z kraju, z Berlina, Olso, a czasem (rzadko) nawet z Bukaresztu. Osobiście podróżowałem z Berlina do Chicago z przesiadką w Amsterdamie. Licz się z tym, że większość podróży będzie miała przesiadkę np. w Londynie, Oslo, Kopenhadze, Amsterdamie, Paryżu bądź Kijowie. O tanich lotach pisałem w tym wpisie.

Linie lotnicze

Najtańszymi w czasie w którym szukałem – styczeń – marzec 2016 – okazywały się Ukraine International Airlines oraz Air France.

Cena

Nie będzie niczym nowym jeśli powiem, że zależy od miesiąca podróży. Jeśli startujesz w ścisłym sezonie tj. czerwiec/ lipiec i wracasz sierpień/ wrzesień, licz się z cenami w okolicach 1800 zł w dwie strony.

Bardzo ważne jest, które wybierzesz wybrzeże. O ile do wschodniego czy centrum  kraju (Chicago) znajdziesz tanie loty, o tyle do zachodniego np. Los Angeles czy San Francisco nie będzie tak tanio. W tym przypadku licz się z podwyższeniem cen o 400 do 800 zł, gdyż jest to dodatkowo prawie 5000 km lotu i czasem dodatkowa przesiadka już na terenie USA.

Gdybym miał powiedzieć konkretnie, w przypadku wschodu i centrum wyglądałoby to tak:

600 – 999 – biały kruk, ceny lotów, które podobno istnieją, jednak trafiają się w przypadku błędów bądź kosmicznym wyprzedaży, w grę wchodzi tylko bagaż podręczny, poza sezonem w dwie strony z Warszawy,

1000 – 1500 – cena poza sezonem np. w marcu, którą można znaleźć na portalach z tanimi lotami, bagaż rejestrowany i podręczny

1501 – 1799 zł – dobra cena w dwie strony w sezonie, z bagażem rejestrowanym i podręcznym

1800 – 2000 – standardowa cena w sezonie, którą bez problemu znajdziesz jeśli chwilę rozejrzysz się po stronach internetowych

2001 – 2400 – cena, gdy wybierasz lot pierwszy z brzegu, nie ma się czym chwalić

Czas

Czas samym lotów to około 10 – 12 godzin, jednak do tego dochodzi czas pomiędzy przesiadką. W nim jest zazwyczaj klucz do tego, jak wiele twoja podróż zajmie. Nasz czas oczekiwania to półtorej godziny był czasem optymalnym, aby odnaleźć się na spokojnie na lotnisku. Zwróć na to uwagę, nie dając się wmanewrować w lot bardzo tani, ale wynoszący w całości 24 godziny, w tym nocka na lotnisku.

Kiedy kupować?

Mówi się, że kupowanie biletów na lot jak najwcześniej możemy jest najlepsze. W tym przypadku niekoniecznie. O ile nie liczymy na cudowne promocje i błąd systemu, gdy rozglądałem się ponad pół roku wcześniej, loty były nieznacznie (około 200 zł) droższe. Od osób, które już takie loty odbyły usłyszałem, iż najlepiej kupić trzy miesiące przed lotem i tak też celowałem, trafiając na tańszy bilet dokładnie tyle przed odlotem.

Zanim kupiłem, cały czas miałem obawy czy oby nie za długo czekam i czy ceny nagle nie skoczą w górę, na szczęście nic takiego nie miało miejsca.

Lot i wizę mamy za sobą, więc zajmijmy się cenami na miejscu.

Ceny jedzenia i picia

W momencie pisania wpisu kurs dolara amerykańskiego wynosi 3,73, a gdy byłem w USA wynosił około 3,80 – 3,90 zł. Ceny produktów podam w dolarach, gdyż koszt w złotówkach szybko przestanie być aktualny.

Jedzenie

Jogurt (mały)– 0,6 – 1 $

Bagietka – 1 $

Bagietka francuska – 3 $

Kajzerka – 0.35 – 0.5 $ sztuka

Szynka luzem ok. 20 dag – 3 $

Szynka w opakowaniu (10 dag) – 1 $

Ser żółty ok. 20 dag- 2 – 4 $

Mleko 1l – 1.7 $,  2l – 2,30 $

Chleb – 1 $

Babeczka apple pie – 0.50 $

Placek Apple pie – 4 $

6 lodów na patyku – 3,50 $

Lód Oreo na stacji benzynowej – 1.4 $

Pizza na ciepło z supermarketu – 5 $

Cały kurczak gotowy do jedzenia – 9.5 $

Płatki śniadaniowe – 2 – 5 $

8 małych croissantów w opakowaniu – 3 $

8 pakowanych bułek (napompowanych jak balon) – 2.5 $

Picie

Powerade 1 l – 0,60 – 1 $

Lemoniada 2 l – 2,5 $ (często w przedziale 2 – 4 $)

Puszka Arizony  – 0.7 l – 1 $

Inne

Butla gazowa turystyczna nakręcana 280 g – 4. 5$ Coleman, 7.50 $ Primus

Gaz pieprzowy – 10 $

4 baterie paluszki Duracell – 4 $ – baterie są towarem drogim, niezależnie od marki

10 baterii paluszki no name – 10 $

Bardzo popularne w USA są fast foody. Może się okazać, że w miejscowości nie będzie sklepu spożywczego z prawdziwego zdarzenia, ale kilka tego typu barów na pewno się pojawi. Przykładowe ceny w Mc Donaldzie.:

Cheesburger 1.09 $

Mc Chicken 1.30 $

20 nuggetsów 5$

Kubek do dolewki – 1 $ za 1 l – nie jest to cena stała, jednak przez większość czasu mieliśmy takie promocje.

Gdzie robić zakupy?

Przede wszystkim olbrzymie centra handlowe z Walmartem na czele. Ponadto Cars (czasem ten sam sklep jest pod nazwą Vons) oraz Saveway. Jedzenie i picie w bardzo ograniczonym stopniu możesz kupić w całej serii sklepów One Dollar np. Dollar Tree, Family Dollar, jednak tam będzie do dyspozycji w większości bardzo słaba jakość.

Często spotkasz się z plastikowo wyglądającymi owocami i warzywami, których specjalnie ułożenie  i nawadniane w odpowiednich odstępach czasu powoduje, że wyglądają sztucznie. Są dziwnie idealne, świecące i wręcz nierealne. Niestety trzeba się do tego przyzwyczaić.

Prawdopodobnie tylko w Stanach spotkasz olbrzymie lodówki wypchane jedzeniem do piekarnika/ mikrofalówki w hurtowych ilościach. Nie można zapomnieć o czterolitrowych opakowaniach ketchupu, majonezu, kilogramowej nutelli, opakowaniach lodów bądź batonów po kilkadziesiąt sztuk. Wszystko musi być wielkie. Ameryka Panie, Ameryka.

Na co zwrócić uwagę

Jeśli zamierzasz być dłużej w USA, zastanów się nad wyrobieniem kart klienta poszczególnych sklepów. O możliwość wyrobienia wystarczy poprosić obsługę. Dzięki nim masz dostęp do znacznie niższych cen poszczególnych produktów np. płacisz 3 $ zamiast 5 $, czasem różnicę są jeszcze większe, co w dalszej perspektywie robi sporą różnicę. Informacje o zniżkowych cenach bardzo szybko zauważysz na półkach, gdzie często będą pojawiać się dwie ceny, normalna i dla posiadaczy karty.

Unikaj zakupu w mniejszych sieciówkach, gdyż może okazać się, iż są one nastawione na przetwory bio, eco, a dodatkowo gluten, lactoze, aspartan wszystko free, przez co cena idzie znacząco w górę.

Pamiętaj również, że najczęściej posiadając kartę bankową, za wypłatę pieniędzy będzie pobierana prowizja (zazwyczaj 3-4 $). Jednak prowizja nie jest pobierana, gdy płacisz kartą. Stany pod względem możliwości płatności kartą biją Europę na głowę, więc jeśli nie musisz, nie wypłacaj, a jeśli to robisz, wypłacaj zawsze większą ilość gotówki. Za większość zakupów, nawet w mniejszych sklepach bez problemu zapłacisz kartą.

Nocleg

Po pierwsze, oczywiście Couchsurfing, który jest popularny zwłaszcza w dużych miastach. Niestety wiąże się to ze znacznym obłożeniem i jeśli nie jesteś długowłosą, opaloną blondynką, możesz mieć problemy ze znalezieniem odpowiedniego miejsca. Na pewno musisz uzbroić się w cierpliwość i odpowiednio wcześnie wysyłać zapytania.

Po drugie, motele. W USA bardzo rzadko spotkasz hostele, a te które znajdziesz w większości wypadków będą nieopłacalne np. 30 $ za noc. Motel zazwyczaj znajduje się na drodze pośrodku niczego, w połączeniu ze stacją benzynową. Ceny ponownie wahają się od 30 $ do nawet 80 $. Niestety dla nas noclegi w USA są bardzo drogie, więc każda nawet tania opcja to i tak spory wydatek.

Po trzecie, Airbnb. Jeśli do tej pory z niego nie korzystałeś, podróżując do Stanów warto się zarejestrować klikając tutaj. Choć sami nie korzystaliśmy, wiem, że tego typu nocleg może okazać się zbawienny zwłaszcza w dużych miastach, gdzie zawiedzie Couchsurfing, a musimy mimo wszystko zapłacić za nocleg. Oczywiście nie będzie to tanie.

Po czwarte, namiot. Opcje są dwie: pole namiotowe i ogródek gospodarza. W pierwszym przypadku musisz liczyć się z ceną w przedziale 10 -30 $ za noc. W większości przypadków jest to ponad 20 $, a więc jak na polskie realia dosyć sporo. Pola namiotowe możesz również znaleźć darmowe dzięki tej mapie.

W drugim przypadku, ogródków u gospodarza, wystarczy znaleźć na mapie takiej jak ta osobę, która za drobną opłatą pozwoli nam rozbić namiot na swoim podwórku.

 Internet

Stany pod względem sieci internetowej i darmowego Wifi są bardzo dobrze rozwinięte. O ile w dużej części kraju z racji np. prerii czy gór mogą być problemy (jak również z samym zasięgiem sieci), o tyle w każdej, nawet małej wiosce jeśli tylko jest fastfood, możesz liczyć na darmowy dostęp do Internetu. Zdarzyć się też może, iż sieć dostępna będzie na autostradzie, coś w rodzaju sieci drogowej, do której możesz się podłączyć. Innym sposobem jest ta aplikacja, która pozwala podłączyć się do zabezpieczonych sieci, zazwyczaj w centrum miast, całkowicie za darmo.

Dlatego też jeśli nie jest to dla Ciebie konieczne, nie warto kupować dodatkowych pakietów Internetowych.

Transport

Jeśli nie zamierzasz podróżować autostopem, który jest bezpłatny, masz kilka niskobudżetowych możliwości. Po pierwsze, tanie busy, czyli różne odpowiedniki naszych Polskich Busów. Wśród nich np. Greyhound bądź Megabus. Jeśli znasz wcześniej kierunki, w których będziesz podróżował, warto rezerwować z wyprzedzeniem, gdyż wtedy cena może oscylować wokół kilku dolarów za kilkaset kilometrów.

Drugą opcją, która wbrew pozorom może okazać się tania jest wypożyczenie auta. O ile wiąże się z dodatkowymi kosztami na początku np. międzynarodowe prawo jazdy, o tyle w dłuższej perspektywie może być tańsze. Dlaczego? W USA bardzo tanie jest paliwo np. 1,5 $ za galon (3,78 l ), a drogi, nawet autostrady są bezpłatne. Dodatkowo mamy możliwość spania w aucie (jest możliwość wypożyczenia bardzo dużych aut). Samo wypożyczenie to nawet 20 $ za dzień, co w przeliczeniu za nocleg i samą możliwość transportu może w Twoim przypadku oznaczać oszczędność. Warto też zauważyć, iż samo wypożyczenie będzie tańsze, gdy samochód oddamy w tym samym miejscu, z którego je wypożyczaliśmy.

Zabytki i atrakcje

Każde większe miasto np. Nowy Jork bądź Chicago posiada opcję darmowego odwiedzania atrakcji. Jedną z opcji jest korzystanie z tych zwyczajnie darmowych, lecz mało znanych. Warto pytać w informacjach turystycznych o atrakcje free of charge albo free attractions. Zdarza się, iż są one mało znane i nie umieszczane w standardowych przewodnikach, dzięki czemu chronione przed nadmiarem turystów (z różnym skutkiem) np. darmowy prom na Staten Island w Nowym Jorku, który pozwala na zobaczenie Statui Wolności czy widoku na Manhattan. Ponadto za darmo możemy odwiedzić szereg muzeów czy wystaw, wystarczy odpowiednio wcześnie zorientować się, gdzie i co się dzieje.

Innym sposobem jest odwiedzanie atrakcji w określone dni tygodnia, w których ceny są niższe bądź wstęp jest całkowicie darmowy. Zobacz jak wygląda to na przykładzie Nowego Jorku, klikając tutaj.

Nasze wydatki

Pewnie zastanawiasz się, ile w takim razie ja wydałem na trzymiesięczną podróż. Na USA liczyłem 100 zł na dzień na dwie osoby, co dawało nam jakieś 25 – 27 $ dziennie. W rzeczywistości wydaliśmy do 10 $ dolarów dziennie na osobę, a więc 20 $ na dwie.

Oczywiście zdarzały się przypadki, gdy wydawaliśmy mniej, bądź robiliśmy zakupy za 60 $ robiąc zapasy na kilka najbliższych dni. Nie było reguły, jednak staraliśmy się, aby w całym tygodniowym rachunku trzymać się około 175 $ tak, aby zostawało coś na czarną godzinę.

W naszym przypadku koniecznością już na starcie było kupienie kartusza gazowego – 4.5 $, annual pass do parków narodowych – 80 $ (więcej o parkach w USA poczytasz tutaj) oraz gazu pieprzowego – 10 $ co oznacza wydanie na dzień dobry około 380 zł. Jeśli dodasz do tego lot i wizę, okazuje się, że wydałeś prawie 3 000 zł nie ruszając się nawet z miejsca.